Mam długie włosy (sięgają do łopatek), które koloryzuję farbą (niestety nie naturalną, ale naturalne nie pokrywały siwizny, więc wybrałam mniejsze zło- bez amoniaku). Włosy są cienkie, ale gęste, plączą się dość paskudnie, ciężko je rozczesać po umyciu, łamią się przy czesaniu, a na dodatek skóra głowy przy złym dobraniu kosmetyku bardzo szybko się przetłuszcza. No, obraz nędzy i rozpaczy…! Stosowałam już kilka naturalnych szamponów i odżywek, jednak wszystkie pozostawiały na mojej głowie dziwny, jakby niedomyty, film, co zraziło mnie trochę do tego typu kosmetyków. Postanowiłam jednak jeszcze raz zaryzykować.
Kupiłam Szampon Migdałowe Mleczko do włosów wrażliwych i delikatnej skóry oraz Odżywkę Mleczko Mango do włosów farbowanych, oba produkty z firmy Lavera.
Kupiłam je już w wakacje, jednak wciąż na półce zalegały inne szampony, więc dopiero na jesień sięgnęłam po nie.
Szampon: dobrze myje i nie przetłuszcza skóry głowy. Jest bardzo delikatny i bardzo dobrze się pieni (jak na kosmetyk naturalny, to aż za dobrze). Myję nim włosy dwa razy i za drugim razem pieni się niesamowicie! Sprawił, że mogę czasem myć włosy co 3 dni, a nie co 1-2 jak to się działo dotychczas. Polecam go osobom, które odczuwają swędzenie głowy, mają wrażliwą skórę głowy oraz delikatne włosy.
Odżywka: po raz pierwszy użyłam jej na basenie, akurat w dzień, gdy zapomniałam szamponu i musiałam umyć włosy mydłem w płynie dostępnym na basenie (zapach zielone jabłuszko, sama chemia- czułam się, jakbym myła głowę płynem do kibla, no ale „jak się nie ma co się lubi…”). Po umyciu włosów mydłem nałożyłam dość sporą dawkę odżywki i tu się zaskoczyłam. Włosy rozczesały się momentalnie, żadnych kołtunów i szarpania! Przez chwilę myślałam, że to mydło działa takie cuda, całe szczęście powtórzyłam ten zabieg już z użyciem normalnego szamponu i okazało się, że ta odżywka „ma moc”. To jest to czego szukałam! Obecnie kończę to opakowanie i zastanawiam się: kupić jeszcze jedną Mango, czy Różaną (do włosów suchych)? Muszę przyznać, że odżywkę tę pokochałam na zawsze, ale niestety wbrew opisowi na opakowaniu, nie chroni koloru:(
Autor: Joanna



