Im zimniej za oknem, tym moja skóra robi się bardziej sucha i wrażliwa. Żeby ją dobrze chronić przed mrozem używam kremów tłustych, bądź półtłustych. W tym roku zdecydowałam się na krem półtłusty Korana.
Przyznam, że ta firma, mimo, iż jej produkty nie są w 100% naturalne, przypadła mi do gustu.
Krem półtłusty określony jest przez producenta jako „witaminowy” i nic w tym dziwnego- większość kremów półtłustych, czy tłustych ma w swoim składzie witaminy rozpuszczalne w tłuszczach. Ten nie jest wyjątkiem- posiada witaminy A i E. Muszę przyznać, że bardzo go lubię. Ma przyjemny zapach i konsystencję sprawiającą, że jego aplikacja jest łatwa. Nie pozostawia tłustego filmu na skórze, co więcej, świetnie sprawdził się jako baza pod podkład (mam akurat dość suchy podkład, a dzięki temu kremowi bardzo dobrze rozprowadzał się na skórze). Jest bardzo wydajny.
Jego minusem jest niestety opakowanie. Wyjątkowo brzydkie, no ale cóż, za tę cenę nie mogę spodziewać się cudu. Zastanawia mnie tylko jedno, skoro grafik i tak musi pracować nad projektem etykiety, a manager produktu znaleźć odpowiednie opakowanie, to czy nie lepiej zrobić to porządniej? Wiem, że za niską cenę można znaleźć naprawdę fajne opakowania, a dla grafików też lepiej, gdy mają w swoim portfolio ładne realizacje…
Joanna



Osobiście go używam zimą i gorąco polecam na mroźne dni! Co do estetyki wykonania opakowania również zgoda – mogło być o wiele lepiej nawet przy tak niskiej cenie kremu… Kierujemy zatem petycję do menadżera i czekamy na pozytywne zmiany